Żarty o grzybach i grzybiarzach. Najlepsze dowcipy i anegdoty z polskich lasów

Żarty o grzybach i grzybiarzach. Najlepsze dowcipy i anegdoty z polskich lasów

Żarty o grzybach i grzybiarzach to tradycyjny element polskiej popkultury, który powraca co roku wraz z pierwszymi jesiennymi opadami. Polacy traktują grzybobranie jak sport narodowy. Sezonowe wyprawy budzą skrajne emocje: od chciwości i ślepej rywalizacji po absurdalną dyskrecję w ukrywaniu leśnych miejscówek. Właśnie ta mieszanka pasji, absurdu oraz tradycji sprawia, że humor leśny jest tak naturalny, lekki i powszechnie rozumiany. Poniżej znajduje się zestawienie kultowych dowcipów, bez zbędnych analiz, za to z solidną porcją leśnego absurdu.

Czarny humor i lekcja anatomii

Zatrucia stanowią nieodłączny motyw leśnych anegdot. Pomyłki w rozpoznawaniu gatunków idealnie nadają się do budowania żartów z dreszczykiem.

Złota zasada grzybiarza

Jedno z najbardziej znanych powiedzeń leśnych krótko podsumowuje wiedzę kulinarną:

Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko jeden raz.

Historie małżeńskie

Tematyka leśnych pomyłek wyjątkowo dobrze sprawdza się w dowcipach o relacjach rodzinnych i sądowych bataliach.

Rozprawa w sądzie:

– Niech oskarżony powie, jak zmarła pierwsza żona.

– Zatruła się grzybkami.

– A druga żona?

– Zatruła się grzybkami.

– A trzecia?

– Utopiłem ją.

– Dlaczego?

– Nie chciała jeść grzybków.


Spotyka się dwóch znajomych:

– Ten twój kolega to ma wyjątkowe szczęście. Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.

– No tak, ale tym razem przyczyną był uraz czaszki.

– Też słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.

Biznes po polsku, czyli handel przy drodze

Pragmatyzm zbieraczy oraz chęć zysku ze sprzedaży zebranych okazów generują komizm, który każdego roku można zaobserwować na poboczach tras wylotowych.

Leśniczy spotyka w lesie starszą kobietę zbierającą grzyby.

– Niech pani natychmiast wyrzuci te grzyby! – woła, zaglądając do jej koszyka. – One przecież nie nadają się do jedzenia!

– Panie leśniczy, ale to nie do jedzenia, tylko na handel.

Sytuacyjne kawały z knajpy i z lasu

Krótkie i szybkie strzały humorystyczne sprawdzają się najlepiej przy biesiadnym stole.

Pijany gość w knajpie podchodzi do stolika, trzymając na widelcu marynowanego grzybka. Ledwie trzymając się na nogach, zagaduje do siedzącego obok faceta:

– Zjedz pan grzybka.

– Odejdź pan.

– No zjedz pan grzybka.

– Gościu, wracaj, skąd przyszedłeś.

– No panie, zjedz pan grzybka.

Facet ma dość użerania się i dla świętego spokoju zjada grzyba. Na to pijany gość pyta z ogromnym zdziwieniem:

– Poszedł? A mi trzy razy wrócił.


Z czego składa się grzyb?

Z kapelusza, trzonka i robaków.


– Po co grzyby mają kapelusze?

– Żeby miały się czym kłaniać krasnoludkom.


Dlaczego kurka nie może latać?

Bo jest grzybem.


Blondynki zbierają grzyby w lesie. Jedna znajduje wyrośniętego muchomora i pyta koleżankę:

– Czy ten grzyb jest jadalny?

– Nawet go nie dotykaj, nie widzisz, że choruje na ospę?

Często zadawane pytania

Jakie gatunki grzybów pojawiają się w żartach najczęściej?

W anegdotach dominują szlachetne borowiki oraz maślaki jako symbole sukcesu, a także muchomory sromotnikowe odpowiadające za czarny humor.

Podziel się:

Facebook
Telegram
Pinterest
WhatsApp
Email
[aws_search_form]